sobota, 30 marca 2013

Od Daniela C.D Sary

-To co chcesz zjeść.-zapytałem spoglądając na kartę dań.
-To może jakieś mięso i wino.-zaproponowała.
-No dobrze.
Zawołałem kelnera i powiedziałem mu,co chcemy zjeść.Przyniósł nam ładnie podane jedzenie i nalał wina.Nalał jakoś tak trochę mało,ale pewnie to bardziej ''eleganckie''.\

~Po zjedzeniu obiadu~

-To może jakiś deser?-zapytałem.
-Tak.Teraz ty coś wybierz.
Popatrzyłem na kartę dań i powiedziałem:
-To może ''Raj na plaży''?
-A co to jest?
-Sam nie wiem.Jak zamówimy to się zobaczy.
Znów zawołałem kelnera i powiedziałem mu tą nazwę.

~Po jakimś czasie~

-A więc to jest ten raj...-powiedziała Sara.
Były to lody waniliowe i jakieś motywy śródziemnomorskie.
-Nie mogę tego zjeść...-powiedziałem,a moja towarzyszka się zdziwiła.
-Dlaczego?
-Za ładnie wygląda.
Roześmialiśmy się,ale po cichu.Dużo ludzi było w restauracji.

~Po zjedzeniu~

-Musze Ci coś pokazać...-zacząłem.
-Co takiego?
Zdjąłem ''kaptur'' i ukazała się moja twarz: 


-i jak?ładny jestem?

(Sara?)

czwartek, 28 marca 2013

Od Westa

Moje pierwsze dni w watasze.Jestem tu jako tak zwany nowicjusz.Słońce dopiero wschodziło.Wstałem i wyszedłem z jaskini.Pomyślałem że zapoznam się z terenami i przy okazji coś upoluje.Szedłem przy jeziorku i z dołu zobaczyłem śliczną wilczyce biegnącą po pagórkach... to była Natali.Jej futerko mieniło się w promieniach słońca.Wpadłem na genialny pomysł.Głowiłem się jak mógłbym zapoznać się bliżej z wilczycą i jednocześnie jej zaimponować.Cały dzień wybierałem idealną łąkę z widokiem na pełnię księżyca,kwiaty i szukałem tłuściutkiego jelenia.W końcu wszystko zostało przygotowane.Wróciłem do jaskini.
-Hej Natali
-Witaj West,co tam?-radosna zapytała.
-Nataliczy miałabyś czas przejść się zemną na spacer?
-Jasne, czemu nie.-razem wyszliśmy z jaskini.
Idąc w stronę kolacji rozmawialiśmy.Wadera się śmiała, opowiadała i takie tam.Gdy byliśmy kilka kroków od kolacji zaszedłem Natali od tyłu i zakryłem jej oczy by nie podglądała.
-Co się dzieje?-przerażona zapytała.
-Nie chciałem cię denerwować ale przygotowałem kolację pod gwiazdami.-dumny powiedziałem.
Gdy zabrałem łapy Natali ujrzała polanę obesłaną różno kolorowymi kwiatami, a na środku leżał jeleń i zając... wszystko świetlało światło księżyca. 

 

-I co... podoba ci się?Tylko mów szczerze.WIesz,to tak na początek, chcem sie z kimś wkońcu bliżej poznać.-uśmiechnąłem się 

<Natalie?>

środa, 27 marca 2013

Od Exim

Byłam dziś dosyć zła. Nic się nie działo. Ani żadnych królików ani jeleni. W końcu stwierdziłam, że przejdę się do lasu. To był dobry pomysł. Złapałam trzy króliki i jelenia. Nic więcej nie chciałam. Choć może chciałam przygody. Nagle z nieba spadla jakaś wilczyca.
- Kim jesteś?- Spytałam.
- Och jestem Vili. Mów mi Vi.- Powiedziała otrzepując się z piasku.
-Acha. Co robisz na mojej watasze?!- Spytałam Vi.
- Ja spadłam bo latałam. Nie wiedziałam, że tu są wilki i w ogóle wataha. Ja już wracam jak chcesz.- Odparła Vi.
- Nie zostań chwilkę. Czy mogę się przelecieć z tobą?- Spytałam.
- O tak. Trzymaj się moich łap i nie puszczaj.- Odparła Vi.

- AAAALE FAJNIEEE!- Zawyłam.
- No nie.- Odparła Vi.

Po locie Vili poszła (odleciała) do swojej watahy a ja poszłam do swojej. Ale to nie był koniec naszej przyjaźni.

poniedziałek, 25 marca 2013

Od Sary C.D. Daniela

Daniel potknął się i razem wylądowaliśmy na podłodze.
- trochę niezręcznie
-heh..-wstałam i pomogłam mu wstać.
-wybacz..nie jestem dobry w tańcach aż tak..
-nic się nie stało-pocieszyłam go.
-heh...
Rozglądałam się po sklepie. Było tu dużo ubrań.
-Jak chcesz możemy zabrać parę ubrań..
-Ok-zaczęłam rozglądywać cię po sklepie.
Najpierw założyłam to:

-Wow...nieźle w tym wyglądasz...-patrzył się na mnie.
-bierzesz to?
-Chyba tak-spakowałam to.
Następnie założyłam to:

-To chyba bym mogła nosić na co dzień-uśmiechnełam się.
Następnie (już ostatnie) to:


Wyszłam z przebieralni poprawiając włosy.
-No i jak?
-O-o--o-o-o-o--o-nie mógł nic z siebie wydusić. Trochę się zarumieniłam.
-jest...jest..jesteś piękna-wydusił w końcu z siebie.
-heh..-przebrałam się w ubranie codzienne (ubranko nr.2) i z zakupami wyszliśmy ze sklepu.
-co teraz robimy przewodniku?
-Jesteś głodna?
-trochę
-to chodźmy do restauracji
-gdzie?
-chodź-wziął mnie za rękę i wprowadził do jakiegoś budynku. Było tam wiele ludzi siedzących przy stolikach i jedzących różne potrawy.Daniel podszedł do jakiegoś faceta, powiedział coś do niego, a ten facet usadził nas przy jakimś ładnie wyglądającym stoliku:

-Wow...ale ładne..
-Heh-odsunął mi krzesło abym usiadła. Usiadłam, a on usiadł na przeciwko mnie.

(Daniel?)

Od Daniela C.D. Sary


-To może pójdziemy do sklepu ludzi?Widziałem taki jeden zamknięty.-zaproponowałem
-A co my tam będziemy robić?-zapytała.
-Pokaz mody damskiej i męskiej!
Roześmialiśmy się i pobiegliśmy w stronę sklepu.

~Po włamaniu się~

WOW...Ale tam było dużo ciuchów...
-To ja ubiorę się tam,a ty tam.Okej?-powiedziałem.
-Dobra.
Rzuciliśmy się na ubrania i zabraliśmy je do przebieralni.

~Po przybraniu się~

Sara wyglądała pięknie...Piękna suknia...Oczywiście według mnie..Wyglądała tak:
 
Ja w jakimś garniturze.Wyglądał on tak:
  
Pokaz mody trwał parę minut.Zawsze to coś.Włączyłem muzykę i powiedziałem: 
-Zatańczysz?
-Oczywiście
Weszliśmy na parkiet i zaczęliśmy tańczyć walca,a potem tango

<Pare minut później>

Przez przypadek potknąłem się i razem się przewróciliśmy. 
-Trochę niezręcznie...-zacząłem.
Wadera się uśmiechneła.


<Sara? liczysz na coś?>

piątek, 22 marca 2013

Od Sary C.D. Daniela

Wow on miał tyle interesujących rzeczy! W życiu takich nie widziałam! Takie coś jak lodówka, mikrofalówka i nawet tele-coś tam! Telewi-i tak dalej  wyświetlał dziwne obrazy które się ruszały. Usiedliśmy na tak zwanym ,,fotelu" i oglądaliśmy tak zwane ,,horrory". W niektórych momentach tak się bałam że aż przytulałam się do Daniela z przerażenia. ,,Film" trwał gdzieś 2 godziny. Ale dziwnie Daniel się uśmiechał jak się prztulałam...ale do rzeczy:
-A jakie są jeszcze programy?-zapytała.
-Komedie,kryminały...-wymieniałem.-I ''Trudne sprawy'',''Ukryta prawda'' bądź ''Dlaczego ja?'' 

-Wow widać że się znasz...ile musiałeś poświęcić czasu aby się tego nauczyć?
-Heh..jakoś tak weszło do głowy...to co wybierasz?
-to może po kolei?
-Spoko-nacisnął jakiś przycisk na ,,pilocie" i zmienił kanał.

<Po 1godz i 30min>
Rany te odcinki są troche dziwne :S. W tym drugim dziwne było to, jak jakaś kobieta przespała się z księdzem x,x Trochę się nawet śmiałam w niektórych momentach.
-to było troche dziwne ale śmieszne-mówiłam jeszcze trochę się śmiejąc
-Hah taak-też mówił trochę się śmiejąc.
-co teraz robimy?
-a co byś chciała?
-sama nwm odkąd jesteś obok mnie to mi się nie nudzi (chodzi o atrakcje)
-serio?
-Tak heh...to jak?


(Daniel??)

Od Daniela C.D. Sary

Pokonaliśmy na szczęście tych świrów...Burza minęła,ale Sara miała dużo ran...
-To może i są małe rany,ale zawsze możesz mieć zakażenie krwi...Lepiej to obandażować.Chodźmy do mojej jaskini.Mam tam bandaż domowej roboty.-mówiłem.
-To chodźmy...-powiedziała ruszając.

~W jaskini~

Wadera stała i się rozglądała...Ściany pomalowane,sprzęty ludzi...Skoro umiem zamieniać się w człowieka,to mogę kupować np. lodówki.Wilczyca chodziła po jaskini i się pytała:
-Co to?
-To?Lodówka?
-A do czego to służy?
-Przetrzymujesz tam na przykład mięso,żeby się szybko nie zepsuło.
-A to?
-Mikrofalówka.Podgrzewa jedzenie.
Wilczyca poszła dalej...
-A to?-wskazała palcem.
-Telewizor.
-A do czego służy tewe...twe...tiz...
-Te-le-wi-zor.
-Telewizor?
-Tak. Naciśnij jakiś guzik na nim.
Nacisnęła i odskoczyła...
-Telewizor nadaje różne programy.
Podszedłem do niej z wielką miską popcornu i oczywiście bandażem.

~Po założeniu bandaża~

Usiedliśmy na kanapie i oglądaliśmy horror.Po popcor chodziłem już 3 razy...Kiedy Sara się bała przytulała się do mnie,co według mnie to dobra oznaka.
-A jakie są jeszcze programy?-zapytała.
-Komedie,kryminały...-wymieniałem.-I ''Trudne sprawy'',''Ukryta prawda'' bądź ''Dlaczego ja?''

<Sara,jaki program,który psuje psychikę chcesz oglądać ?>